Jeszcze kilka miesięcy temu, na problem bezdomności spoglądałem z przymrużeniem oka. W zasadzie, niewiele o nim wiedziałem. Być może, wynika to z faktu, że w Polsce kloszardów, bezdomnych, żebrających spotykałem raczej w dużych metropoliach przystankach PKS i stacjach PKP. Od jakiegoś czasu, moja uwagę przykuł problem bezdomności w Irlandii. Zdawało by się, że ten prężnie rozwijający się jeszcze kilka lat temu kraj, nie powinien mieć tego problemu. Jednak realia, są zupełnie inne. Na podstawie obserwacji, życia społeczności Dublina stwierdzam, że problem ten, jest wręcz przytłaczający. Szukając sedna problemu, dotarłem do informacji, z których wynika, że sytuacje miasta pogarszają silnie scentralizowane służby ds. bezdomnych, oraz pomocy osobom ubogim. Ludzie chcąc uzyskać pomoc społeczną, decydują się na migracje, z wsi do miasta. Z tego ponad połowa, z różnych powodów w ciągu roku od zmiany miejsca zamieszkania, ląduje na bruku...

Name:

Komentarze: